Creatine Woman nie wróci do sprzedaży. Powód jest prosty: pojawił się problem z dostępnością wysokiej jakości jabłczanu kreatyny oraz dodatkowe zmiany przepisów na terenie UE. Tworząc produkty KWB nie idę na kompromisy ani w jakości ani w zgodności z przepisami, stąd taka decyzja.
Suplement ma pomagać kobietom, ale musi być też odpowiedzialnie wprowadzony do sprzedaży. To jest dla mnie nienegocjowalne.
Wiem, że wiele z Was bardzo kochało tak jak ja KWB Creatine Woman i pytacie mnie co teraz zamiast jabłczanu kreatyny. Powiem jaką decyzję podjęłam ja.
Nie rezygnuję z codziennej suplementacji kreatyny, bo nadal uważam, że jest to bardzo ważny element dla kobiet, które chcą dbać o swoje ciało, siłę, jędrność sylwetki i funkcje kognitywne (koncentracja, uważność, pamięć).
Sama nie byłam zwolenniczką monohydratu kreatyny, ale od ponad 2 tygodni staram się do niej przekonać i na razie idzie mi to skutecznie, bo znalazłam fajną dla mnie alternatywę: KWB Creatine Formula + Electro Woman wsypane do jednej szklanki.
W tym połączeniu to już nie jest zwykły monohydrat kreatyny. To formuła, która łączy 5 g kreatyny w porcji wraz z tauryną, wodą kokosową, elektrolitami i witaminami z grupy B.
Dzięki połączeniu tych dwóch produktów w formie porannego rytuału (oba wsypuję do szklanki/shakera i zalewam wodą) dostarczasz sobie nie tylko kreatynę, ale też składniki wspierające aktywny dzień, nawodnienie i metabolizm energetyczny. I co dla mnie najważniejsze, na tę chwilę nie mam efektu zatrzymywania wody – być może właśnie przez dodanie porcji elektrolitów.
Kolejna zaleta to bardzo czysty skład – KWB CREATINE FORMULA nie zawiera słodzików ani barwników, elektrolity KWB ELECTRO WOMAN są słodzone stewią i nie zawierają sztucznych barwników, a ich dzienna porcja dostarcza dodatkowo aż 50% dziennego zapotrzebowania na witaminy z grupy B + L-karnitynę.
Nad nową, alternatywną wersją Creatine Woman pracujemy całym zespołem. Za kilka miesięcy ( mam nadzieję po Nowym Roku) wrócimy z jeszcze lepszą wersją niż była wcześniej albo nie będzie jej wcale.



Jeden komentarz
Ojej, szkoda, bo właśnie się do niej przekonałam. Ale też doceniam za uczciwość i dbałość o jakość, więc poczekam cierpliwie z nadzieją, że uda Wam się stworzyć coś super 🙂