Budzisz się i już jesteś zmęczona. Około trzeciej po południu energia spada tak, że marzysz tylko o kanapie. A wieczorem brzuch jest wzdęty i ciężki choć przecież „nic takiego” nie jadłaś.
Znam to z własnego doświadczenia. I wiem jedno: suplementy na energię i płaski brzuch nie są magiczną różdżką. Ale dobrze dobrane potrafią realnie ułatwić codzienne funkcjonowanie. Dziś pokażę Ci 5 produktów, które sama stosuję, i uczciwie powiem, za co odpowiadają, a za co nie.
Przez lata kreatyna kojarzyła się z siłownią i masywną sylwetką. Dziś wiemy, że to jeden z najlepiej przebadanych składników wspierających pracę mięśni – także u kobiet po 40-tce, które po prostu chcą czuć się sprawnie. Kreatyna wspiera wydolność mięśniową i siłę przy regularnej aktywności. A silniejsze mięśnie to lepsze treningi i większa swoboda w codziennych czynnościach: wnoszeniu zakupów, zabawie z wnukami i dłuższym spacerze.
Sięgam po KWB Creatine Formula – mikronizowany monohydrat z 5000 mg kreatyny w porcji, wzbogacony wodą kokosową w proszku, tauryną i AstraGin® (to naturalny dodatek roślinny, który wspiera wykorzystanie składników przez organizm). Bez cukru, słodzików, barwników i aromatów. Rozpuszczam ją w wodzie albo wrzucam do koktajlu – jest neutralna w smaku.
Niedobory witaminy D to w Polsce naprawdę częsty problem, i to nie tylko zimą. A odpowiednia podaż D3 wspiera układ odpornościowy, mięśnie i utrzymanie zdrowych kości. Witamina K2 pomaga z kolei w prawidłowym wykorzystaniu wapnia przez organizm.
Dlatego KWB D3 + K2 to u mnie codzienny nawyk – jedna kapsułka do posiłku i mam to z głowy. A jeśli martwisz się o swoją odporność albo gospodarkę hormonalną, najlepszym krokiem nie jest zgadywanie, tylko proste badanie poziomu witaminy D i rozmowa z lekarzem. Wtedy wiesz, na czym stoisz, i dobierasz dawkę indywidualnie do swoich potrzeb.
Kiedy jelita pracują dobrze, brzuch jest spokojny i płaski, a ja mam więcej energii. Nie ma przecież nic gorszego niż wzdęcia, przelewanie w brzuchu, uczucie ciężkości czy nawracające zaparcia. KWB Probio Slim 2.0 to płynny probiotyk wieloszczepowy na bazie fermentowanych ekstraktów roślinnych (m.in. mniszek, rumianek, lukrecja). Stosuję go dla komfortu trawiennego i wsparcia mikrobioty – czyli tych wszystkich dobroczynnych bakterii, które mieszkają w naszych jelitach i wpływają na samopoczucie.
Omega-3 to składnik, którego efektów nie widać z dnia na dzień. Ale ciało bardzo go potrzebuje. Kwasy EPA i DHA wspierają prawidłową pracę serca, a DHA dodatkowo pracę mózgu i wzrok. Ja chcę myśleć jasno i mieć dobrą koncentrację przez cały dzień, więc KWB Omega 3 jest w mojej rutynie na stałe, niezależnie od pory roku.
KWB Omega 3 to suplement bez rybiego posmaku, z olejem z sardeli peruwiańskich i witaminą E, która pomaga chronić komórki przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Każda partia jest badana laboratoryjnie pod kątem czystości i metali ciężkich – dla mnie to podstawa, skoro biorę to codziennie.
To mój sprzymierzeniec w upalne dni i wtedy, gdy mam dużo na głowie. KWB Electro Woman łączy elektrolity z magnezem w dobrze przyswajalnej formie, kompleks witamin z grupy B oraz l-karnitynę. Magnez i witaminy z grupy B pomagają zmniejszyć uczucie zmęczenia i znużenia oraz wspierają prawidłową pracę układu nerwowego i mięśni.
Dobre nawodnienie ma jeszcze jeden plus: woda, którą pijesz, zostaje tam, gdzie trzeba, zamiast „przelatywać” przez organizm. A magnez sprzyja spokojnemu wieczorowi i lepszemu zasypianiu. Pyszny smak i czysty skład to dodatkowy plus – słodzone stewią, bez sztucznych barwników.
I to jest sedno. Nawet najlepsze suplementy dla kobiet nie zastąpią jedzenia, snu, ruchu i świadomych decyzji – ani u mnie, ani u Ciebie. Ale dopasowane do Twoich potrzeb potrafią wspierać Cię w drodze do celu, dlatego ja już nie szukam magii. Buduję rutynę, która działa, i życie, którym chcę żyć. Bo małe nawyki dają wielkie efekty.
Trzymam za Ciebie kciuki i do zobaczenia w kolejnym wpisie.
Alicja Janowicz


