Mogłabym robić moje lody i inne desery na jogurcie, skyrze, mleku albo śmietanie. Przepisów na takie wersje są w internecie tysiące. A jednak zawsze sięgam po odżywkę białkową i to nie jest przypadek, moda ani wygoda. To decyzja, za którą stoją bardzo konkretne powody.
Dziś Ci o tym opowiem, a na końcu dam Ci prosty test, dzięki któremu sama sprawdzisz, co służy Twojemu ciału.
Zacznijmy od przewrotnej myśli: nie wybieram składników dlatego, że brzmią naturalnie. Wybieram to, po czym moje ciało czuje się najlepiej. To dwie różne rzeczy i wiele kobiet boleśnie się o tym przekonuje, jedząc „zdrowo” i czując się coraz gorzej.
Sklepowy nabiał ma swoje ograniczenia: zawiera laktozę, kazeinę i często więcej cukru, niż się spodziewasz (zwłaszcza jogurty smakowe i „fit desery”), a przy tym relatywnie mniej białka, niż sugerowałaby etykieta. Jogurt naturalny to około 4 g białka na 100 g – niewiele, prawda?
U mnie dochodzi jeszcze jedno. Po wielu produktach nabiałowych obserwuję u siebie większe zatrzymanie wody, uczucie ciężkości i pogorszenie cery. Choruję na Hashimoto, więc nauczyłam się wyjątkowo uważnie obserwować, co mi służy i te obserwacje prowadzę od lat, nie od wczoraj. Wiele moich klientek zgłasza mi dokładnie to samo. To nie jest dowód naukowy i nie twierdzę, że tak ma każda kobieta. To powtarzalna obserwacja, którą traktuję poważnie, bo dotyczy mojego ciała.
Kiedy robię lody proteinowe, zależy mi na pięciu rzeczach:
Duża ilość białka.
Porcja odżywki to 17,4 g pełnowartościowego białka przy zaledwie 76 kcal. Żaden jogurt tego nie przebije.
Brak laktozy i kazeiny. Izolat jest ich praktycznie pozbawiony, więc mój brzuch zostaje spokojny.
Mniej cukru. Zero dodanego cukru zamiast słodzonych jogurtów i śmietany.
Lekki brzuch. Deser nie może się kończyć „brzuchem jak balon” – inaczej mija się z celem.
Samopoczucie po. Deser ma sycić i wspierać ciało, a nie zostawiać mnie głodną godzinę później.
Bo dla mnie deser ma robić coś więcej, niż tylko dobrze smakować. Ma mnie takie odżywiać i sycić.
KWB ISO Whey – izolat białka serwatkowego bez dodatku cukru, laktozy i kazeiny.
Białko przyczynia się do utrzymania masy mięśniowej, a to klucz, jeśli zależy Ci na jędrnej sylwetce, szczególnie podczas redukcji.
Jedno ważne zastrzeżenie, które zawsze podkreślam: izolat serwatki pochodzi z mleka. Przy alergii na białka mleka (to co innego niż nietolerancja laktozy!) ten produkt nie będzie odpowiedni.
KWB Egg Protein – i to jest idealna opcja dla kobiet, które mają alergię na mleko. To izolat białka jaj, uznawany za wzorzec jakości białka w żywieniu, z kompletnym profilem aminokwasów. Bez laktozy, bez kazeiny, bez dodatku cukru, słodzony stewią. I uspokajam od razu, bo to pytanie pada zawsze: nie, nie czuć w nim jajka – smakuje jak koktajl bananowy lub kakaowy.
W lodach oba sprawdzają się świetnie: dają kremową strukturę i solidną porcję białka.
I teraz najważniejsze, bo nie chcę, żebyś wyszła z tego artykułu z przekonaniem, że nabiał jest zły. Nie mówię, że każda kobieta musi go unikać. Są kobiety, które świetnie tolerują jogurt, kefir czy skyr i dla nich to wartościowe produkty.
Mówię coś innego: sprawdź to na sobie. Odstaw nabiał na 14 dni i sama oceń różnicę. Obserwuj brzuch, cerę, poziom energii, to, jak leżą ubrania. Po dwóch tygodniach wróć do nabiału i znowu obserwuj. Twoje ciało da Ci odpowiedź szybciej i trafniej niż jakakolwiek internetowa dyskusja, bo to odpowiedź o Tobie, nie o statystycznej kobiecie.
Jeśli chorujesz przewlekle – zmiany w diecie omów też ze swoim lekarzem lub dietetykiem klinicznym. Eliminacje robione z głową to obserwacja: robione w ciemno potrafią zubożyć dietę.
Następnym razem, gdy będziesz robić lody proteinowe albo koktajl, zamień jogurt czy śmietanę na porcję odżywki i porównaj: smak, sytość, uczucie w brzuchu godzinę później.
A jeśli szukasz sprawdzonego przepisu na start proteinowe lody, to teraz zamawiając odżywkę białkową KWB ISO WHEY otrzymasz w prezencie e-booka z moimi przepisami na proteinowe lody w 5 minut.
Nie wybieraj tego, co brzmi zdrowo. Wybieraj to, po czym Twoje ciało wygląda i czuje się najlepiej. Bo małe nawyki budują wielkie efekty.
Treści mają charakter wyłącznie edukacyjny i odzwierciedlają osobiste doświadczenia autorki. Nie zastępują konsultacji z lekarzem ani dietetykiem klinicznym. Reakcje na produkty spożywcze są indywidualne. Przy chorobach przewlekłych, alergiach pokarmowych oraz przed wprowadzeniem diet eliminacyjnych skonsultuj się ze specjalistą.


