Jak schudnąć 18 kg – EWELINA

Jak schudnąć 18 kg – EWELINA

Jak schudnąć? Oto historia Eweliny

Dzień dobry wszystkie KWB 🙂 Mam na imię Ewelina i chciałabym przedstawić wam moją drogę, którą przebyłam, aby schudnąć a także znaleźć lepszą wersję siebie.

schudnąć

Zawsze byłam dziewczyną z lekkimi fałdkami, gdzie waga pokazywała do 70 kg. Aż tu po dwóch latach waga pokazuje 97 kg, choć mi się wydawało, że jem jak zawsze. Moje zdziwienie i smutek nie miały końca. Ciągłe myśli, kiedy tak przytyłam i jak mogłam się dopuścić do takiego stanu. Postanowiłam to zmienić, wziąć się za siebie, chciałam po prostu schudnąć. Próbowałam tysiąca diet odchudzających. Ryż, kurczak warzywa, zero cukru, aby było jak najmniej kalorii. Potrawy bez wyrazu i smaku to była moja codzienność. Do tego jakieś przypadkowe ćwiczenia z filmików na YT. Parę kilo udało się zrzucić i zaraz powrót do starych nawyków i oczywiście efekt jojo.

Pomyślałam sobie,  że gdy kupię dietę i treningi od znanych trenerek, to w końcu uda mi się schudnąć. Przecież miliony kobiet z nimi chudło, to czemu nie ja? I wiecie co – pierwsze efekty się pojawiły! Spadło pierwsze 6 kg. Ucieszona, bo jednak kg lecą. Gorzej było z entuzjazmem do dalszej walki. Treningi po 5-6 razy w tygodniu. Męczące cardio, skakanie do nieba i ciągłe przysiady, których tak nie lubiłam.

Po jakimś czasie zaczęły się problemy z kolanami i kręgosłupem. Może dlatego, że źle wykonywałam ćwiczenia, a może po prostu moje ciało nie akceptowało takiej formy fizycznej. No i po raz kolejny porażka, nawrót kg, smutek, łzy, że mi nic się nie udaje i niska samoocena.

schudnąć

‌Po pewnym czasie leżąc z paczką chipsów, oglądając te piękne dziewczyny na Instagramie i kolejne trenerki wyświetliła mi się Ala. Od razu wpadła mi w ucho z jej głosem 🙂 zaczęłam przeglądać jej profil i  story, zaciekawiła mnie swoim stylem życia, że nikogo nie udaje przede wszystkim. Z tyłu głowy jednak było, że znowu zacznę i nie podołam. Myślę sobie co mi szkodzi, napisze.

Napisałam i już następnego dnia miałam odpowiedź! Kupiłam gumy, probiotyk,  spalacz i produkt na redukcję wody podskórnej. Szczerze to byłam trochę sceptycznie nastawiona tym, że muszę brać jakieś tabletki codziennie, ćwiczyć z gumami oporowymi, przecież urosną mi mięśnie i będę jeszcze większa, ale podobno kto nie ryzykuje to szampana nie pije.

Zaczęłam pić najlepszy na świecie probiotyk – zero zaparć, wiecznie szczupły brzuszek  i mnóstwo energii. Spalacz robił – swoje kg leciały, a cellulit znikał. Nie mogłam w to uwierzyć.

Zaczęłam stosować przepisy z bloga Ali. Posiłki przepyszne i ogromne porcje, większości nie można było zjeść. Alicja i jej profil, ciągłe rady i treningi stały się uzależnieniem. Kilogramy leciały, a co najważniejsze przestały mnie boleć kolana i kręgosłup. Treningi są mega i nie trzeba poświęcać kilku godzin na wypalaniu tłuszczu i poceniu się. Wystarczy 40 min (wciąż jestem na wersji dla początkujących) żeby zrobić trening, który zawsze wygląda na niepozorny, a zawsze daje w kość i to nawet w trakcie ulubionego serialu (da się nie raz tak robiłam 🤭).

Następnie kupiłam e-booka: to jest dopiero sztos! Wszystko opisane zwykłym językiem, a nie jakimiś dziwnymi zwrotami. Wyjaśnione co i jak od A do Z. Nawet ktoś początkujący zrozumie każde słowo i jak ma zacząć. Mistrzostwo Świata. Nic dodać nic ująć.

Dziewczyny! Jeśli ktoś się jeszcze waha żeby go kupić to uwierzcie: wydanie 100 zł na tego e-booka to będą najlepiej zainwestowane pieniądze w waszym życiu.

Na moim koncie jest już – 18 kg. Dieta oraz treningi które stworzyła dla nas Ala to już nie obowiązek i czekanie aż w końcu to się skończy. To po prostu jest styl życia. Nie wyobrażam sobie już inaczej żyć. Mimo tego, że nie mam jeszcze idealnej sylwetki to i tak czuję się wygraną. Bo właśnie dzięki Ali i tego co robi jestem szczęśliwą i pewną siebie kobietą ! Życzę wam dziewczyny dalszej walki o lepszą siebie, a tym dziewczynom, które jeszcze się zastanawiają czy zacząć życzę odwagi. Nie ma na co czekać.

Czas i tak leci, to może warto go wykorzystać na walkę o lepszą wersję siebie. Może nie dla zrzucenia zbędnych kilogramów, choć te gumy i treningi pięknie wymodelują wasze ciałka. Dla siebie żeby czuć się lepiej we własnym ciele. A może też zamknąć usta wszystkim niedowiarkom. 😉

Uwierzcie naprawdę warto !

Zobacz też 👉 inne przemiany KWB.
Gumy treningowe 👉 MINI i MAXI Bands.

Komentarze

79 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz też

TRENING Z GUMAMI KWB #233 SPALANIE, UJĘDRNIANIE

TRENING Z GUMAMI KWB #233 SPALANIE, UJĘDRNIANIE

KOLAGEN – jaki wybrać?

KOLAGEN – jaki wybrać?

PLAN TRENINGOWY

PLAN TRENINGOWY

TRENINGI Z GUMAMI – PODZIAŁ NA PARTIE CIAŁA

TRENINGI Z GUMAMI – PODZIAŁ NA PARTIE CIAŁA

TRENING Z GUMAMI KWB #232 TRENING 20 MINUT – CAŁE CIAŁO

TRENING Z GUMAMI KWB #232 TRENING 20 MINUT – CAŁE CIAŁO